|
"Forma jest pustką. Pustka jest formą."
(fragm. książki roshiego Kapleau "Zen świt na zachodzie" )
Gdy przebywałem w klasztorze zen w Japonii, przybył tam na krótko pewien amerykański nauczyciel znający zen z obszernych lektur. Dano mu mały pokoik w pewnej odległości od wspólnej toalety. Kiedy w środku nocy musiał oddać mocz, nie chciało mu się chodzić tak daleko i robił to w ogrodzie. Po kilku nocach roshi powiedział coś na ten temat, gdy byliśmy we trójkę w ogrodzie: - "Powiedziano mi, że sikasz w tym ogrodzie, czy to prawda?" - "Tak." - "Ogród jest świętym miejscem. Korzystaj z toalety." - "Dlaczego ogród jest święty? Czyż Bodhidharma nie powiedział: Tylko bezmierna pustka i nic świętego?" Wtedy roshi uderzył go. - "Nie sikaj w ogrodzie, korzystaj z toalety."
Dlaczego roshi go uderzył? Czyż ten ogród nie był również pustką i niczym świętym? Z perspektywy absolutnego Umysłu nie ma sacrum ani profanum - to prawda, ale na względnym poziomie etyki społecznej nie gwałci się zwyczajów i zasad przyzwoitości tylko dlatego, że jest się zbyt leniwym, żeby pójść do toalety.
(przekład Jacek Dobrowolski ZBZ "Bodhidharma") |