Korek

 

Codziennie jeżdżę tą samą drogą do pracy. Codziennie jest korek. Codziennie jakieś kilkadziesiąt, czy może kilkaset, a nawet kilka tysięcy aut przejeżdża tę drogę. Dzisiaj także.

 

 

Codziennie jestem cząstką rzeki przeżyć, zdarzeń, emocji. Fascynujące doświadczenie, cały świat żyje, a ja w nim zanurzony. Setki aut, tysiące ludzi. A każdy ma swoje sprawy do zrobienia, swoje życie do przeżycia. Każdy ma swoją historię do opowiedzenia.

 

Nie lubię poniedziałków, a dziś jest właśnie poniedziałek. Pocieszające jest, że wśród tego mrowia jest znacznie więcej ludzi, którzy podzielają to uczucie. Drugie tyle z nadzieją zaczyna tydzień. Inni w ogóle nie mają pojęcia, że zaczął się tydzień. Dla innych nie ma to znaczenia. Nie dam rady tego pojąć.

 

Muszę ruszać, bo ten przede mną podjechał dwa metry do przodu.

 

KAI IN