Ango 2005

 

Jaka szkoda

że Twoje drzwi

zamknięte

 

Nie budź mnie jeszcze

zostaję

 

.....

 

Nie ma cierpienia

przyczyny cierpienia

udręki

Jest zazen

 

.....

 

 

Aniołowi Śmierci –

wybacz

 

Shiuso i Bibie,

która go namalowała

oraz wszystkim mnichom

.....

 

Łzy aż do ziemi

Warkocze łez

pękły

wyschły

rozsypały się

w zachwycie

rozpierzchły

Prosta droga

 

Pamięci moich nauczycieli

.....

 

Wiatr wdarł się

nie do mojego pokoju

lecz serca

Wymiótł wszystko

Ocalił

 

.....

 

I jeszcze na koniec:

 

Muszę Wam coś powiedzieć swoimi słowami -

W noc ostatnią NIKT nie był pijany,

no, chyba, że Cozzi,

ale za to pięknie grał ( na trąbce ).

Ognisko ledwo się tliło,

NIKOGO nie było.

 

Buddom i Bodhisatwom –

Gassio