|
przeczyszczam szyby promieniem słońca
złudzenia w wodzie spłukuję
zapis wykładu
…
kim jestem
rwącą rzeką
strumieniem słońca
jaśmin koło ust
się zawinął
w oparach marihuany
umieram
jestem trelem skowronka
martwą naturą
wyrzuconą do kloaki
w oparach buddyzmu
znikam
Szczęść Boże
You Are Welcome
wyciśnięty sok z cytryny
(…)
wolna jak powietrze
jak ptak szybujący w przestworzach
a to że umrę
zapomniałam
…
Rozpada się mój świat
na 1000 części
Cała moja konstrukcja
z żelazobetonu pada
Wybuch galaktyki
erupcja wulkanu
to nic
przy moich odczuciach
Rozpada się mój świat
na strzępy
…
gdyby tak można było wszystko cofnąć
wrócić do punktu zero
tam gdzie zaczyna się czas
nie byłoby rozstań i powrotów
nieszczęść wojny i głodu
…
tam gdzie morze styka się z horyzontem
pół na pół
fale biją o brzeg
S.O.S.
w rytmie hip-hopu
…
Jak dobrze
jak dobrze mieć mnicha
nie rozpieszcza
zabezpiecza
urzeka
uczeń doktora Kwonga
czy to przedłuża
życie
…
morze się przede mną otwiera
oddaje swe tajemnice
runął mur
między bogami a Ziemią
…
Extra Virgin
EXTRA VIRGIN
panowie
na kolana
do jaj
i od Święta
na Wielkanoc
Jana Sebastiana Bacha
…
szminka
szminka
złoty wiek mi zabezpiecza
gody
nie umrę w starej zmurszałej
sukience
chytra sztuka
pod powłoką klowna
przyjmuję
pokłony
…
Inspiracje i zapożyczenia luźne
wyzbądź się swego ja
nie zwlekaj
co wtedy zostanie
gliniany Budda
…
utopić moją miłość
do siebie
w głębokiej studni rozpuścić
…
coś się odblokowało
popłynęła rzeka
wzruszeń
Szymborską nie zostanę
Miłoszem również
Oświecenie nie mnie pisane
koń by się uśmiał
a żyć
trzeba
bez złudzeń
nie w marzeniach
swój nos chować
jak strusie
…
Piosenka
a jak mnie już nie będzie
jak usnę
zaśpiewam Ci piosenkę
przyślę mój uśmiech
bo kochać się bać
kochać się bać
uczono
odwlekać na później
odkładać na potem
w nieskończoność
aż będę miała mieszkanie
kluczyki od samochodu
i 20 lat
środki antykoncepcyjne
i męża
i pracę najlepiej
bo miłością żyć się nie da
dopiero teraz to widzę
dopiero teraz to wiem
kapelusze przymierzam co chwila
i butów ile mam
i biegam do fryzjera
paznokcie maluję i usta
a myślałam
że będzie p u s t k a
a więc
nie uśnij
miły mój
nie uśnij
nie pogrąż się w żałobie
nie płacz
ŻYCIE jest cudem
nie nirwana
dopiero teraz to wiem
więc
gdy mnie już nie będzie
gdy całkiem się rozpuszczę
to … przyślę Ci całusa
żebyś wiedział też
…
list do samobójcy
co z Tobą będzie
jak Cię już nie będzie
co po Tobie zostanie
jakie ubranie włożą Ci
do trumny
jaki testament
…
Niebo w gębie
chciałam bujać w obłokach całe życie
a On – Buddyzm Zen –
sprowadza mnie na Ziemię
bez tego bujania
nic nie napiszę
posadzę ogródek
posprzątam
ugotuję obiad
zjem jak człowiek
powoli i z rozmysłem
nie śpiesząc się
jak Roshi
Niebo w gębie
…
Romeo i Julia
Romeo i Julia zakochani
umarli w Weronie
razem
nie żebym była zwolenniczką
ale coś w tym
jest
…
oświeceni
w promieniach buddyzmu
zakochani
razem giniemy
tu i teraz
…
mróz zelżał na jeziorze
w 1 dzień
gatha skruchy
...
wpatrzona jak
w krajobraz z tęczą
widzę chmury
…
Jak huragan
jak huragan
chmura gradowa we mnie
rozpacza
przyglądam się z boku
nic to
przemija ból
i miłość
zostaje coś
(wbrew poglądom buddyzmu zen)
trzymając się za ręce
idziemy w nieznane
deszcz wypłakał
ostatnie liście |