|
"Uczniowe, szczególnie ci, którzy osiągnęli jakiś poziom urzeczywistnienia, są poważnie zagrożeni wyobrażeniami, że teraz mogą już "widzieć rzeczywistość bezpośrednio" taką, jaka ona jest, choć ignorują zachodzące w nich samych nieświadome procesy, zarówno osobiste, jak i ogólniejsze, kulturowe.
Praktyka często umożliwia głębokie wglądy, ale może też pozostawić paskudne białe plamy, zwłaszcza tam, gdzie styka się z naszym życiem emocjonalnym.
Gdy stajemy w obliczu własnej, często neurotycznej pogoni za niezależnością lub emocjonalną odpornością, gdy próbujemy wyzbyć się tęsknot i pożądań, choć wskutek tego tylko jeszcze bardziej narażamy się na cierpienie - nie pamiętamy o znanych z praktyki metodach, które można wtedy zastosować.
Zwykle nie pamietamy także o uwarunkowaniach kształtujących naszą rzeczywistość, wyznaczonych przez naród, kulturę czy płeć.
Nie ma lepszej drogi, by trwać w nieświadomości co do naszych osobistych czy kulturowych ograniczeń, niż gdy wyobrażamy sobie, że opanowaliśmy technikę, która usunęła je raz na zawsze."
Barry Magid "Koniec pogoni za szczęściem"
ps. to tak a propos ostatnich wydarzeń w Salt Lake City Zen Center
|